Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 1
Losowy 4
Losowy 2
Losowy 3
policjant8
Pewnego razu,jeden facet opowiedzial drugiemu taki smieszny dowcip,
ze on pekl ze smiechu.No i toczy sie rozprawa o nieumyslne morderstwo:
Sedzia prosi oskarzonego, aby opowiedzial ten dowcip.Facet sie
wzbrania, mowi, ze nie chce dalszych nieszczesc.Na to sedzia
wyznaczyl delegacje: adwokat, prokurator i milicjant.Zamkneli ich w
dzwiekoszczelnej sali i facet opowiedzial.Adwokat i prokurator pekli,
a milicjant wyszedl i powiedzial, ze w tym kawale nic smiesznego nie
bylo.Faceta uniewinnili....
Po roku w prasie ukazala sie notatka:
"Na rogu Alei Jerozolimskich i Marchlewskiego z niewiadomych
przyczyn pekl milicjant..."
Nowak chce kupic kakao, ale widzi na pudelku napis "Cacao", wiec
prosi:
- Poprosze pudelko cacao.
- Prosze pana, pisze sie cacao, a mowi kakao.
Nowak kupil, podziekowal, wyszedl i zobaczyl na wystawie cytryny.
Pamietajac uwage ekspedientki, mowi tym razem:
- Poprosze kilogram kytryn.
- Nie mowi sie kytryny, tylko cytryny.
Nowak zaplacil, podziekowal i mowi do siebie:
- O curwa, ale kyrk!
Idzie baca po gorach i widzi lezaca kobiete i pyta
- Co ci sie stalo?
- Zgwalcili mnie.
- Krzyczalas?
- Tak.
- I nikt nie slyszal?
- Nie.
- A to i ja se ulze.
Siedza dwie krowy na drutach wysokiego napiecia, i robia na drutach.
W pewnej chwili widza przelatujacego niedaleko konia. Jedna krowa
do drugiej:
- Ty, co ten kon tu robi? Pojebalo go, czy co?
- A, pewnie ma gniazdo w poblizu.
- Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie dziala lewy
kierunkowskaz - mowi milicjant do kolegi.
- Dziala... nie dziala... dziala... nie dziala...