Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj coœ dla siebie. :

Losowy 3      Losowy 2      Losowy 1      Losowy 4     




Zas czasoprzestrzen w wojsku jest wtedy, gdy kapral powie :
- Sprzataj korytarz od tego miejsca az do obiadu.


Milicjant pyta w ksiegarni wlasnie:
Czy jest Pan Tadeusz?
Sprzedawczyni wola na zaplecze:
Panie Tadziu, przyszli po pana!...


Wisza 3 nietoperze w jaskini. Nagle jeden odwraca sie glowa do gory.
Drugi mowi: "Te, patrz, Edek zemdlal..."


Spotyka sie trzech slugow bozych: ksiadz, pop i rabin. Opowiadaja sobie
jak to zaczela sie ich sluzba panu.
Zaczyna ksiadz:
- Lece sobie samolotem, a tu nagle awaria i musimy natychmiast ladowac.
Ale pod nami same skaliste gory i nie ma gdzie wyladowac. Juz samolot
traci wysokosc i czuje, ze sie zaraz rozbijemy o ktoras skale. Padam na
podloge i zwracam sie do Boga, ze jak wyjde z tego calo to bede mu sluzyl
do konca zycia. Podnosze sie, patrze przez okienko, a tu pod nami w
promieniu pieciu kilometrow gladka trawiasta polanka. Wyladowalismy
bezpiecznie i musialem dotrzymac slowa.
Na to pop:
- E, to wszystko nic. Ja plynolem statkiem i nagle zerwal sie straszliwy
sztorm. Fale wyzsze od statku rzucaja nami jak piorkiem, pioruny, wiatr,
deszcz, mysle sobie, ze juz po nas. Padam na poklad i zwracam sie do Boga,
ze jak dotre bezpiecznie do portu to bede mu sluzyl do konca zycia.
Podnosze oczy, a tu w promieniu 500 m spokojne morze i swieci slonce, a
dalej do okola szaleje sztorm. Doplynelismy tak do portu i musialem
spelnic obietnice.
A na to rabin:
- To jeszcze malo w porownaniu z moja historia. Ide sobie w szabas ulica i
patrze a tu lezy na chodniku torba pelna dolarow. Mysle sobie: wziasc czy
nie wziasc. No wziasc nie moge no bo dzis szabas, padam wiec na chodnik i
zwracam sie do Boga, ze jak sprawi, ze bede mogl wziasc ta torbe to mu
bede sluzyl do konca zycia. Podnosze wzrok, a tu w promieniu
piecdziesieciu metrow sroda...